Pół roku za nami…

Przyjaciele,

Minęło 6 miesięcy działalności Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Świdnicy przy ul. Pogodnej 3. Nowoczesny obiekt wybudowany przez Miasto Świdnica stanowi schronienie średnio dla 40 psów i 20 kotów. Jesteśmy przystanią dla niechcianych czworonogów, a dzięki ludziom pełnym pasji, którzy pracują w naszym zespole, realizujemy nie tylko zadanie publiczne, ale i spełniamy się w swojej pracy 🙂

Jak było, jak jest?

Uważamy, że wspólna praca nasza, Straży Miejskiej oraz Urzędu Miejskiego prowadzi do skutecznego budowania świadomości wśród właścicieli psów. Prowadzimy akcję znakowania psów i każdy mikroczip jest rejestrowany w bazie międzynarodowej. Wraz ze Strażą Miejską interweniujemy w przypadkach niedbalstwa właścicieli, kiedy to nie sprawują obowiązku opieki nad swoimi zwierzętami właściwie.

Świdniczanie oraz mieszkańcy powiatu, gdyż to oni najczęściej są naszymi gośćmi, mają ogromną empatię. Bardzo nas wspierają w prowadzeniu naszych działań. Czujne oko tych osób niejednokrotnie wypatrzyło  u nas idealnego kandydata na adopcję dla sąsiadów albo zgubę przyjaciela. Ilość darów, jaką wsparli nasze zwierzaki jest nie do policzenia 🙂

Schronisko w liczbach

Nasze zwierzaki w uśrednieniu dziennie spożywają ok. 45 kg karmy (mokra, sucha, przysmaki), zależne od ich ilości na miejscu.

W ciągu pół roku (181 dni) spożyły zatem około 8 145 kg karmy. To naprawdę dużo! Prawie cała suma pochodzi z darowizn, my zakupujemy głównie karmy specjalistyczne i weterynaryjne, chociaż je również otrzymujemy w darowiznach 🙂

Płyny do podłóg, smycze, obroże są niepoliczalne, ale ich ilość oscyluje w setkach!

Ilość zwierząt

W ciągu pół roku do schroniska trafiło 229 zwierząt.

Adoptowanych zostało 109 czworonogów.

Właściciele odebrali 52 zguby.

Wydaliśmy 65 skierowań na zabiegi sterylizacji, a już na koniec marca wykonanych zostało 60 zabiegów. Wspieramy sterylizacje suczek i kotek właścicielskich, a kotki-dzikuski i ich karmiciele otrzymują od nas karmę, po którą wystarczy się zgłosić do Schroniska.

Wspiera nas około 100 osób w formie Wolontariatu. Wyprowadzają, głaskają, przytulają, czeszą, pomagają sprzątać, karmić, a także fotografują, ogłaszają, organizują zbiórki. Są cudowni i bez nich nie wyobrażamy sobie naszej działalności.

W Schronisku zatrudnionych jest 5 pracowników – Gosia – pracownik biurowy i opiekun zwierząt, Arek – opiekun zwierząt i kierowca, Nicole – technik weterynarii oraz Ada i Krystian – zarząd schroniska. Nasze zwierzaki spędzają sen z powiek jeszcze jednemu człowiekowi: lek. wet. Bartosz Podczasiak, który ratuje nasze przypadki beznadziejne i działa w charakterze pogotowia dla zwierząt dla zwierzaków po wypadkach, zgłaszanych przez Straż Miejską.

Wszyscy jesteśmy ludźmi z pasją i doświadczeniem. Każde z nas ma staż pracy wolontariackiej w schroniskach z całej Polski, pracy na rzecz organizacji pozarządowych, a także uczestnictwo w rozmaitych działaniach prozwierzęcych.

Jako Fundacja interweniujemy też w przypadkach, gdy komuś trzeba przypomnieć przepisy Ustawy o ochronie zwierząt i pouczyć o obowiązkach wynikających z regulacji prawnych.

Wszystko to dzieje się dzięki efektywnej współpracy mieszkańców Świdnicy i okolic, Wolontariuszy, Straży Miejskiej w Świdnicy, Urzędu Miejskiego w Świdnicy, Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, oddziały: Świdnica i Wrocław. To stąd czerpiemy wsparcie, inspirację, wiedzę merytoryczną do dalszych działań i pomimo młodego wieku wiele umiejętności posiedliśmy 🙂

Wynik działania w przeciągu pierwszego półrocza uważamy subiektywnie za znakomity. Nie jest to szczyt tego, co chcemy osiągnąć, bo mamy różne pomysły, cele i dążymy do jeszcze bardziej efektywnego pomagania, ale my to wszystko uznajemy za sukces.

Cieszą nas informacje od naszych byłych podopiecznych, w zasadzie to dla nich żyjemy, bo otwieranie każdego maila ze zdjęciami niegdyś bezdomnych psów i kotów to takie małe święto w schronisku 🙂 Merdające ogony również wynagradzają nam niewdzięczną (chwilami) pracę.

Dziękujemy wszystkim osobom, które uczestniczą aktywnie w życiu naszej placówki. Podglądaczom w internecie i w rzeczywistości, chwalącym i krytykującym, bo każde słowo bierzemy pod rozwagę i staramy się naprawiać nasze błędy. Nikt nie mówi, że ich nie popełniamy.

Życzymy sobie i niechcianym zwierzakom jak najwięcej adopcji, aby kojce i schroniskowe klatki były puste, a byli lokatorzy żyli jak pączki w maśle do końca swojego życia.

Jakie liczby obstawiacie w przeciągu następnego półrocza?

DZIĘKUJEMY raz jeszcze 🙂

Załoga Schroniska w Świdnicy