Zła passa…

chory maluszek Skrzacik

Nastał trudny czas dla zwierząt, wnioskujemy po przypadkach, z którymi się ostatnio spotykamy. Chude, chore, zaniedbane… Nie rozumiemy jak można doprowadzić ukochanego pupila do takiego stanu i pozbyć się go po latach lojalnej miłości i ufności… Są wśród naszych podopiecznych ofiary podłości, egoizmu i braku empatii. Chcemy wierzyć, że nie ma ludzi, którzy potrafią świadomie, z zimną krwią i wyrachowaniem doprowadzić czworonoga do stanu krytycznego. Chwilami brak nam tej wiary, jedynie wola walki o życie każdego psa i kota nie gaśnie… Zapoznamy Was z kilkoma migawkami naszej pracy, którą możecie też śledzić nieco bardziej od kuchni na schroniskowym Instagramie, która jest nadal pasją, choć niezwykle trudną…

Dora – przyjęta do schroniska 13 sierpnia. Znaleziona nieopodal Kauflanda w Świdnicy. Chuda, śmierdząca, chora na nużycę… Po tygodniu u nas przytyła, uczy się chodzić na smyczy. Jej sierść po kąpielach leczniczych nabiera blasku, skóra zdrowieje. Wyniki krwi ma dobre, więc pracujemy tylko nad uodparnianiem organizmu.

Perełka
Perełka

Perełka – również przyjęta w dniu 13 sierpnia. Chuda, osłabiona, ledwie stojąca o własnych siłach… Perły od 22 sierpnia nie ma z nami, odeszła… Organizm poddał się, a niewydolność nerek była tego powodem 🙁 Wyniki krwi wyjaśniły nam wszystko… Cudowne zwierzę, ze stratą którego nie możemy się pogodzić…

Inka – przyjęta 17 sierpnia. Podrzucona pod Komisariat Policji przy Jagiellońskiej w Świdnicy. Suczka wychudzona, łapczywie rzucająca się na jedzenie… Na szyi pozostał tylko pasek wytartej sierści wokół szyi, pamiątka po poprzednim życiu…

Glutek – kocurek z ulicy Saperów w Świdnicy, zgłoszony 22 sierpnia. Bardzo wiekowy, bezzębny kocur ze świerzbem w uszach, w stanie krytycznego odwodnienia… Cud, że udało mu się przetrwać. Nawadniamy, wykonujemy badania, walczymy o niego…

Grand

Możemy wymienić jeszcze wiele przypadków… Kilkunastoletni Grand wyrzucony na starość do rowu, Pirat chory na serce, nigdy nie leczony, który teraz funkcjonuje normalnie, Bobik, który życie spędził w śmieciach na łańcuchu, a właściciel nawet nie postawił psu solidnej budy, kot Zeus z przejechanym, martwym ogonem, czy chore, słabe kocięta zgłaszane z całej Świdnicy… Walczymy o nie wszystkie, nie zawsze się udaje. Staramy się powiększać świadomość, wspierać, na tyle, na ile możemy. Frustrującym jest to, że nie uratujemy ich wszystkich. Ile psów i kotów umrze w ciszy, bólu i cierpieniu? Bez pomocy….

Pieniądze to nie wszystko, ale niestety bez funduszy nie jesteśmy w stanie działać. Jeśli dostrzegasz słuszność naszej pracy i chcesz z nami ratować kolejne istoty, bardzo prosimy o wsparcie. Każda złotówka to cząstka wygranej walki o życie Dory, Glutka, Inki, Pirata, Granda, Zeusa i wielu, wielu innych…

Fundacja Mam Pomysł
07 1750 0012 0000 0000 3089 1082
z dopiskiem: Schronisko Świdnica