Lusi

Lusi – suczka niesiona w torbie z Ikei…

DATA PRZYJĘCIA: 27.08.18

POCHODZENIE: UL. SIKORSKIEGO, ŚWIDNICA

WIELKOŚĆ: ŚREDNIA (OK. 12 KG)

Lusi to nieduża suczka, która trafiła do schroniska wskutek interwencji naszego pracownika. Jadąc do pracy zauważył psa niesionego przez 2 mężczyzn w torbie z Ikei… Okazało się, że psa znaleźli i ma guza, potrzebuje pomocy, więc zmierzali z nim do schroniska. I tak Lusi trafiła do nas.

Najprawdopodobniej jest psem z patologicznego środowiska. Wiele zachowań wykształciła u nas, w otoczeniu innych psów, bardziej otwartych. Na początku pobytu u nas wszystkiego się bała, chowała pod stołem i warczała na obcych.  Zamieszkała w schroniskowym biurze.

Lusi (choć pierwotnie był pomysł kontrowersyjnego imienia Ikea) faktycznie wymagała interwencji medycznej. Olbrzymi guz, z sączącą się wydzieliną, musiał sprawiać psu ból i dyskomfort. Suczka przeszła zabieg mastektomii, usunęliśmy jej jedną listwę mleczną. Czeka ją druga operacja, po tej pierwszej doszła do siebie i czuje się wyśmienicie. Została także wysterylizowana.

Lusi to obecnie pies, który wita wszystkich. Niestety szczekaniem 😉 Jednakże nie jest agresywna (nie znosi jedynie weterynarza), to urocza i oddana sunia, bardzo przywiązana do pracowników i wolontariuszy. Pilnuje się miejsca zamieszkania i jest niezwykle bystra. Potrafi wyczuć słabe ogniwo i to u tej osoby żebrać o jedzenie, głaskanie, chwilę uwagi.

Lusi zachowuje czystość, nie niszczy, jednak jest rozpieszczona i piszczy zostawiona w samotności. Potrafi się wyciszyć przy osobach silnych, stanowczych, które nie emocjonują się wyjściem/wejściem do pomieszczenia. Akceptuje zwierzęta, ale bywa zazdrosna i czasami gania nasze koty…

Lusi szuka dobrego domu, ze świadomością, co przeszła i możliwością kontroli u lekarza weterynarii. Był to 1 guz, ale obawiamy się przerzutów. Suczka nie jest bardzo wiekowa, ma ok. 6 lat, więc przed nią kawał życia!