Maciek i Kuba

Maciek i Kuba – z właścicielem rozdzieliła je śmiertelna choroba…

DATA PRZYJĘCIA:

POCHODZENIE: MIASTO ŚWIDNICA

WIELKOŚĆ: DOROSŁE KOTY

Maciek i Kuba trafiły do schroniska ok. 2 tygodnie temu. Zostały tu skierowane i rozdzielone z ukochanym właścicielem przez jego śmiertelną chorobę… Dwa puszyste kocury, wykastrowane, które spędziły życie na kanapach, nagle zostają zamknięte w schronisku…

Pierwsze dni, na kwarantannie, w klatce to był ich dramat. Odmówiły życia. Po tym okresie trafiły do pokoju z 2 innymi kotami, ale to również nie polepszyło sytuacji. O ile Maciek i Kuba siebie nawzajem akceptuję, o tyle obce koty znowu sprowokowały stres. Koty schudły. Bardzo. Z tłuścioszków zrobiły się szczupłymi kotami. Widać stres i nerwy… Sytuację uspokoił fakt, że ich dwójka towarzyszy trafiła do adopcji, a oni zostali w pokoju sami.

Kocury są mało pewne siebie w nowym miejscu, jednakże zdobywają się na eksplorację terenu. Po takim czasie, jaki u nas są, dają się poznać jako miłe koty i są otwarte na pieszczoty.

Według naszych obserwacji, nigdy nie były kotami wychodzącymi. Korzystają z kuwety. Są indywidualistami, nawiązują kontakt, ale nie lubią nachalnego podnoszenia, chwytania itp.

Chcemy zaryzykować znalezienie im domu wspólnie. Całe życie mieszkali razem i nie chcemy ich teraz rozdzielać… Wiemy, że to trudne zadanie, ale motywuje nas widok ściskający za serce: kiedy Kuba wchodzi do kartonu, który koty mają do dyspozycji i chowa się tam na całe dnie, nie chcąc go opuścić. Najchętniej przykleiłby karteczkę z adresem i odesłał się z powrotem do domu, z dala od schroniskowego koszmaru…