ABC ADOPCJI

Decydując się na adopcję psa lub kota rodzi się mnóstwo wątpliwości i pytań. W naszym ABC ADOPCJI opisujemy zagadnienia, które najczęściej nurtują przyszłych właścicieli czworonogów 🙂

Jak wybrać zwierzę?
W Schronisku na boksach, czy w pomieszczeniu, w którym bytują zwierzęta do adopcji, zawsze wisi kartka z imieniem, zdjęciem i opisem psa/kota. Warto się zapoznać z tymi informacjami, gdyż jest to suma wysiłku pracowników i wolontariuszy, wkładanego w poznanie każdego pupila i dopasowanie go do nowego właściciela. Naszym celem są trafione adopcje, dlatego prosimy przemyśleć kwestię jaki ma być wymarzony pupil i przygotowanie się do odpowiedzi na pytania:
– Pies ma mieszkać w mieszkaniu, czy domu z podwórkiem? Ma być domowy, czy żyć na zewnątrz? W przypadku kota: Czy ma być wychodzący?
– Jak długo zwierzę zostaje samo w domu?
– Czy w domu są dzieci? W jakim wieku?
– Czy w domu pojawiają się często goście, obce osoby?
– Jaki poziom aktywności Państwo preferują?
– Czy w domu są inne zwierzęta?
Nasza placówka nie kieruje się podbijaniem statystyk, a dobrem zwierzęcia. Stąd też tyle pytań i wątpliwości, aby oddane przez nas zwierzę pasowało idealnie do nowej rodziny i już nigdy nie musiało wracać do schroniska.

Każdy zwierzak posiada książeczkę zdrowia, którą otrzymuje właściciel przy adopcji. Pracujemy z najlepszymi, toteż zwierzęta posiadają pełen pakiet weterynaryjny 🙂
Koty: szczepienia przeciwko wściekliźnie i chorobom wirusowym, sterylizacja, odrobaczenie, odpchlenie, mikrochip, test FIV/FeLV.
Psy: szczepienia przeciwko wściekliźnie i chorobom wirusowym, sterylizacja, odrobaczenie, odpchlenie, mikrochip.

 

Jakie są warunki adopcji?
W Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Świdnicy przy adopcji wymagany jest dowód osobisty i podpisanie umowy adopcyjnej, której wzory załączamy poniżej. Jest to deklaracja sprawowania należytej opieki nad zwierzęciem. Przy adopcji psa wymogiem jest także posiadanie własnej smyczy, zaś w przypadku kota transportera lub torby dedykowanej transportowi zwierząt w chwili adopcji. Schronisko nie wypożycza, nie oddaje takiego sprzętu. Nie uznajemy półśrodków, tzn.: Szmacianych siatek celem przewozu kota, pasków/linek/brania na ręce na czas przejazdu psa. Naszym celem jest maksymalizacja bezpieczeństwa, stąd taki wymóg.

W naszej umowie widnieje zapis o tzw. wizytach poadopcyjnych. Sceptyków uspokajamy – nie mamy na celu grzebania po szufladach, a jedynie weryfikację, czy deklaracja podpisana w schronisku ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. Taka wizyta jest przeprowadzana dłuższy czas po adopcji i nie dokonujemy tego z zupełnego zaskoczenia.

Adoptujący w umowie adopcyjnej znajdzie zapis o 14-dniowym okresie adaptacyjnym. Co to takiego?
2 tygodnie to czas, kiedy zwierzę przechodzi kluczową adaptację. Wtedy pojawiają się największe problemy, wynikają jakieś tendencje pupila, nasza rutyna zostaje z nimi skonfrontowana. W tym czasie kładziemy nacisk na kontakt – piszmy, dzwońmy w razie wątpliwości i rozwiązujmy problemy. Ten okres to również czas, kiedy pies/kot może do nas wrócić w każdej chwili. Rozumiemy, że mogły wydarzyć się rzeczy, na które nikt nie miał wpływu.
Kiedy brak jest informacji z nowego domu naszego podopiecznego lub gdy wszystko przebiega pomyślnie, uznajemy adopcję za sukces i zamykamy adaptację, tym samym opiekun staje się pełnoprawnym właścicielem. Przyjęcie zwierzęcia do schroniska po dłuższym czasie od adopcji jest wtedy zależne od bieżącej sytuacji schroniska, gdyż liczba podopiecznych może być zbyt duża na przyjęcie kolejnego. W każdej takiej sytuacji dążymy do korzystnego rozwiązania sprawy i znalezienia psu/kotu schronienia możliwie najszybciej.

Dodatkowe zastrzeżenia:
Schronisko NIE ODDAJE PSÓW NA ŁAŃCUCH! Psy mogą mieszkać w kojcu, jednakże ten ma być dostosowany do wielkości czworonoga. W przypadku zwierzęcia mieszkającego na zewnątrz obowiązkowo musi ono posiadać OCIEPLONĄ STYROPIANEM LUB WEŁNĄ MINERALNĄ BUDĘ, która będzie pasować do gabarytów psa.
Koty oddajemy do domów wychodzących w bezpiecznej okolicy.

Adopcje są bezpłatne, najważniejsze to dbać i kochać 🙂

Adoptowałem/-łam psa, co po adopcji?

Zaraz po przyjeździe do nowego domu warto zapoznać psa ze wszystkimi kątami. Oprowadźmy go po mieszkaniu, czy posesji, zostawmy chwilę w spokoju, aby miał szansę obwąchać każdy zakamarek. Następnie warto wyjść na spacer, aby miał szansę zachować czystość i zapoznać z okolicą. Dobrym rozwiązaniem jest podwójna asekuracja w trakcie pierwszych spacerów, tzn.: szelki i obroża jednocześnie lub obroża i pętelka zaciskowa. Dopinamy wtedy 2 różne smycze i w razie paniki pupila, urwania obroży/pęknięcia karabińczyka/wypięcia szelek mamy wsparcie i pies nie ucieknie.

Kiedy już uda nam się zapoznać, emocje nieco opadną – zostawmy psa na kilka minut samego w domu, czy w innym pokoju. W zamknięciu. Takie sesje warto powtarzać kilka(naście) razy, aby nasz pupil wiedział, że będzie musiał spędzać chwile samotności, kiedy my będziemy w pracy, na zakupach, czy na rodzinnym spotkaniu. Złota zasada, którą wskazujemy zawsze to: NIE WITAĆ SIĘ I NIE ŻEGNAĆ Z PSEM. Nie róbmy z naszych wyjść ceremonii, nie podsycajmy niepotrzebnie emocji. Nieobecność właściciela jest czymś naturalnym i warto wyciszać psa, aniżeli go dodatkowo nakręcać. Chwilę przed wyjściem lepiej ignorować psa i znieść tę próbę, aby nie narażać go na stres i cierpienie z powodu stresu i lęku separacyjnego.
Najlepsze co możemy zrobić to zaopatrzyć psa w gryzaki, zabawki interaktywne – wszystko to, aby miał zajęcie i nie zagryzał nerwów naszymi butami 🙂 Z własnego doświadczenia polecamy zabawki typu Kong. Włożony w otwór pasztet smakuje najlepiej i potrafi zająć godzinę na rozpracowanie.

Najważniejsze to ustalić jednolite zasady obowiązujące w domu. Chaos to zły doradca i partner frustracji pupila. Spiszmy na kartce rzeczy, które wolno robić psu (np. wchodzić do jakiegoś pomieszczenia) oraz te, których mu nie wolno (spać w łóżku). Przestrzegajmy tego wszyscy. Pies nie czuje się dobrze, kiedy np. dorośli nie pozwalają żebrać przy stole i odganiają go od stołu na czas posiłku, a dzieci podkarmiają pod stołem. Nie sposób się nie pogubić, czyż nie?
Bądźmy konsekwentni. Psa nie wolno bić, ale nie trzeba mu wynagradzać wszystkich trudów jego życia. Czworonogi są bardziej przyziemne niż my, ludzie. Jasne zasady, dobrobyt to zadowolenie pupila, a „tiutianie” i zagłaskiwanie na każdym kroku tylko go dezorientuje.

Ważne! Jeśli w domu są dzieci, musimy je przygotować na przyjęcie pod dach nowego członka rodziny. Pies musi mieć własne, osobiste legowisko w zacisznym miejscu, do którego pójdzie zmęczony zabawą. To jego azyl, miejsce relaksu, odpoczynku. Musimy wytłumaczyć małym domownikom, że nie wolno podchodzić do pieska i wyciągać go z legowiska, kiedy tam leży. Trzeba mu wtedy dać spokój i cierpliwie oczekiwać wznowienia chęci do zabawy. Pies odczuwa ogromny stres, kiedy nie ma miejsca, w którym może się odizolować i wypocząć, a wszyscy chodzą za nim krok w krok głaskając, przytulając…

Każda kąpiel, dodatkowy zabieg powinna być wykonywana w kagańcu. Nowe miejsce + nowi ludzie = stres. Pies nie rozumie dlaczego tak się wydarzyło i potrzebuje czasu na aklimatyzację. Wiadomo, że schroniskowe zwierzęta nie pachną konwalią, toteż kąpiel jest konieczna, jednakże musi zostać zachowane bezpieczeństwo, gdyż zwierzę w stresie może użyć silnego argumentu – zębów, choćby był najłagodniejszym futrzakiem pod słońcem.

Zazwyczaj pierwsze 3 dni są najgorsze – pies duży dyszy, chodzi po domu szukając sobie miejsca, jest poddenerwowany. Dajmy mu czas, nie narzucajmy kontaktu jeśli nie chce i cierpliwie oczekujmy zmiany tego zachowania. Jeśli ona nie następuje, najlepiej napisać do nas maila z prośbą o poradę 🙂

Adoptowałem/- lam kota, co po adopcji?

Kiedy już dotrzemy z kocim członkiem rodziny do nowego domu, wejdźmy do środka, postawmy transporter na ziemi i otwórzmy drzwiczki. Czasami potrzeba trochę cierpliwości, czasami dzieje się to od razu, ale kot musi sam wyjść z niego i poznać nowe miejsce. Dopóty, dopóki go nie opuści, najlepiej nie nawiązywać nadmiernej interakcji i dać mu szansę.

Koty dużo trudniej znoszą zmianę miejsca niż psy. Trzeba mieć to na uwadze i uzbroić się w cierpliwość.

Kiedy kot opuści transporter z pewnością znajdzie ciemne, ciasne miejsce, w którym zaszyje się na resztę dnia. Nie wyciągajmy go z niego na siłę. Możemy próbować łakoci, aby przekupić naszego czworonoga, ale jeśli ten odmawia jedzenia – zostawmy go w spokoju. Pierwszy dzień jest najgorszy i lepiej zignorować kota i dać mu szansę na własną łapę podbijać nowe lądy 🙂

W ciągu kolejnych dni dużo mówmy do kota, głaszczmy go w jego jamie (o ile z niej nie wyszedł), inicjujmy delikatny kontakt. Dobre jedzonko to znakomita waluta. Przez pierwsze 2-3 dni kot może nie jeść. Jeśli po tym czasie nadal brak apetytu, czy też kot się nie załatwia, najlepiej sięgnąć naszej porady oraz udać się do weterynarza.

Przez pierwsze dni dobrze, aby kuweta stała w możliwie najbardziej centralnym miejscu domu. Kot nie znając miejsca będzie miał problem, aby odnaleźć ukrytą kuwetę. Dajmy mu szansę zaznajomić się z nią i stopniowo przesuwajmy ją w to bardziej schowane miejsce. Jeśli przewidywana jest kuweta kryta, przez pierwszy tydzień nie montujmy jej klapki, gdyż kot nie znając takiej technologii po prostu spanikuje i zostawi przykrą niespodziankę gdzie indziej.

Stwórzmy kotu miejsce, w którym będzie mógł się schować – budka, pudełko kartonowe, cokolwiek w tym stylu. To tam pójdzie, kiedy się wystraszy gości, czy zechce zaznać chwili spokoju. Ważne, aby najmłodsi domownicy – dzieci – były uświadamiane, aby nie zaglądać do budki, kiedy jest tam kotek. On też musi odpoczywać. Kiedy zregeneruje siły, przyjdzie do nas albo zauważymy to. Sfrustrowany kot to niemiły kot, a zależy nam przecież na szczęściu wszystkich lokatorów naszego domu, prawda?

Każdą wątpliwość najlepiej rozwiewać natychmiastowo. Nie przeczekujmy negatywnych zachowań, to nie przejdzie samo. W zachowaniu psa i kota wszystko ma swoją przyczynę i najważniejszym jest ją znaleźć i wyeliminować, aby nasz pupil odczuł komfort (właściciel przy okazji również). Pytajcie, piszcie maile, zawsze odpowiadamy. Jeśli sami nie mamy wiedzy w danej dziedzinie – zawsze konsultujemy się z fachowcami, aby pomóc psiakowi/kociakowi i właścicielowi!